Maciej Popławski

Kiedy wstało słońce mistrz udał się na wzgórze, z którego miał zwyczaj nauczać. Kiedy zgromadzili się wokół niego uczniowie zwrócił się do nich z następującą przypowieścią: „Pewien ojciec miał trzech synów. Kiedy dorośli wezwał ich do siebie, aby przekazać im dary. Spojrzał na najmłodszego i rzekł: Tobie daje szczęście. Będzie ci ono sprzyjać gdziekolwiek się znajdziesz. Do najstarszego rzekł zaś: Tobie daje talenty. Dzięki nim wzbogacisz się i spotka cię wiele pomyślności. Spojrzał wówczas na średniego syna i się zamyślił. Po chwili wziął swój kij, namalował coś na piasku i powiedział: a Tobie daję życie.

Wszyscy trzej synowie wyruszyli w świat. Najmłodszy na swojej drodze odnajdywał skarby i bogactwa. Gdy miał przejść nad przepaścią jako jedynemu udawało się to bez najmniejszych trudności. Gdy na pustyni był spragniony usiadł obok miejsca, z którego biło źródło wody. Ludzie go pokochali, ponieważ idąc za nim spotykało ich wielkie szczęście.

Najstarszy syn miał wiele zdolności. Zbudował więc łódź i dopłynął do nieodkrytego lądu. Tam zbudował zamek i całe miasta, których został władcą. Ludzie go pokochali, ponieważ dobrze zarządzał swoim królestwem.

Ostatni z synów, gdy wyruszył w świat napotkał wiele trudności. Kiedy przechodził nad przepaścią spadł w nią, połamał się i przez długi czas w bólach dochodził do zdrowia. Kiedy przechodził przez pustynię omal nie umarł z pragnienia. Kiedy płynął łodzią został zaatakowany przez wrogi statek. W walce zabił jednego z nieprzyjaciół, został pojmany i trafił do więzienia. Ludzie w królestwie, w którym odbywał karę nienawidzili go, ponieważ odebrał życie jednemu spośród nich. Spędził w celi dziesięć lat, a jedyną czynnością jakiej się oddawał było pisanie po ziemi. Kiedy opuścił więzienie dalej wędrował przez świat… ”

Kiedy mistrz skończył zapytał zasłuchanych uczniów: „Który z synów według was prowadził dobre życie?”. Jeden z uczniów odpowiedział, że najstarszy, ponieważ zbudował królestwo i stworzył ludziom dobre warunki do życia. Drugi zaś rzekł, że najmłodszy, ponieważ jego szczęście stało się udziałem innych. Wówczas mistrz odpowiedział: „macie rację. Żadnego z nich nie spotkało nic złego i nic złego nie uczynili.” Po czym zamyślił się na chwilę, a potem wstał, wziął swój kij, namalował coś na ziemi i zapytał: „A który z braci zrozumiał czym jest życie?” Wtedy uczniowie zrozumieli naukę mistrza.